..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..
..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

# Enviado el domingo 22 de noviembre de 2009 17:23

..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..
..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

# Enviado el domingo 22 de noviembre de 2009 17:22

..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..
..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

# Enviado el domingo 22 de noviembre de 2009 17:20

..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..
..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

# Enviado el domingo 22 de noviembre de 2009 17:19

..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..
..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

# Enviado el domingo 22 de noviembre de 2009 17:15

..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

Nie dostałam mojej perfekcyjnej fantazji
Rozumiem że kochasz siebie
Bardziej niż mogłeś kiedykolwiek kochać mnie
Więc idź i powiedz twoim przyjaciołom
Że mam obsesję i jestem szalona
Nie ma sprawy ja powiem moim
Jesteś gejem i przy okazji

Nienawidzę tej starej ciężarówki
Nigdy nie pozwoliłeś mi prowadzić
Jesteś męczącym łamaczem serc
Kto jest na prawdę zły w kłamaniu?
Więc patrz jak ja zdobywam mecz
Całym moim zmarnowanym czasem
Tak daleko jak jestem zainteresowana
Jesteś jeszcze jednym zdjęciem do spalenia

Nie ma czasu na łzy
Siedzę tu planując moja zemstę
Nic mnie nie zatrzyma
Będę się umawiać z twoimi najlepszymi przyjaciółmi
Jeżeli przyjdziesz powiedzieć mi że jest ci przykro
Mój tata pokaże ci jak bardzo przykry będziesz

I jeżeli będziesz za mną tęsknił
Lepiej zatrzymaj to dla siebie
Bo przychodzenie z powrotem tu
Może być złe dla twojego zdrowia

Płoń płoń płoń kochanie płoń
Jesteś jeszcze jednym zdjęciem do spalenia
Kochanie płoń
..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..

# Enviado el miércoles 18 de noviembre de 2009 12:53

Modificado el miércoles 18 de noviembre de 2009 14:06

..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

Byliśmy oboje młodzi kiedy ujrzam c pierwszy raz
z
amknęłam oczy
i retrospekcja s zaczęła
Ja stam tam
n
a balkonie pełnym powietrza lata

widziałam świaa,
zobaczam uroczystć "piłek w togach"
widziam jak przedzierasz się bezprenio twoją drogą przez um
witeś się
m
ało zrobes, wiem

B
yłeś jak Romeo, kry wbijał s w des
i
j tatuś powierdzi: trzymaj s z daleka od Julii
i płakałam na schodach
b
łagam: proszę, nie odchodź, i powiedziam

Romeo, w mnie gdzieś, gdzie będziemy samotni
dę czekać, ce to odejscie jest zorganizowane
T
y będziesz księciem, a ja będę księżnicz
To jest Love Story kochanie, więc tylko powiedz: tak.

Trzymaliśmy się cicho, ponieważ dziemy martwi, jeżeli się dowiedzą
Zamknąłeś oczy
Zatrzymajmy te zamkncie ch na mą chwi
Bo byłeś Romeo a ja bam szkaatnym listem
i mój tat powierdział: trzymaj się z daleka od Julii
B
yłeś wszystkim dla mnie
I błagam: pros, nie odcho, i powiedziam

R
omeo, weź mnie gdzi, gdzie będziemy samotni
czekać, całe to odejscie jest zorganizowane
Ty będziesz ksciem, a ja dę księżnicz
T
o jest Love Story kochanie, więc tylko powiedz: tak.

Romeo uratuj mnie, nie pbuj mówić mi, jakie to uczucie
ta mć jest trudna, ale i prawdziwa
nie bój się będziemy udawać, wyjawimy nieczystości
T
o jest Love Story kochanie, więc powiedz tylko: tak

Jestem zmęczona czekaniem
Z
astanawiam się czy kiedykolwiek nadejdziesz
M
oja wiara w ciebie zanikła
Kiedy spotkałam cię na granicy miasta, powiedziam

Romeo uratuj mnie, czuję s tak samotna
nie przesta czekać na ciebie ale nigdy nie przychodzisz
To siedzi w mojej głowie, nie wiem co ml
O
n klękł na ziemi i wyciągnął pierścionek

Poślub mnie Julio, nigdy nie dziesz musia b samotna
Kocham c i to wszystko co naprawdę wiem
Rozmawiałem z twoim ta, wybieraj białą sukienkę
To jest Love Story kochanie, wc tylko powiedz: tak
och och, tak
B
yliśmy cgle odzi, gdy pierwszy raz ujrzam cię

..::♥::..::♥::..::::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::::..::♥::..::♥::..::::..
..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..

# Enviado el jueves 05 de noviembre de 2009 15:48

Modificado el miércoles 18 de noviembre de 2009 14:15

..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

Pędziłam drogą z rozwianymi włosami
N
a przednim siedzeniu jego samochodu
Jed rę trzyma kierownicę
Drugą moje serce
Rozglądam się wokoło, ściszam radio
Pyta: "Kochanie, c nie tak?"
Mów: "Nie, nic. Tak sobie tylko myślam
Że nie mamy piosenki".
A on mówi...

N
asza piosenka to trzaskace drzwi
W
ymykanie się z domu źno w nocy
Pukanie w twoje okno
Kiedy rozmawiamy przez telefon
A ty mówisz bardzo wolno
Bo już źno i twoja mama nic nie wie
N
asza piosenka to sposób, w jaki się śmiejesz
P
ierwsza randka - " Nie pocałowałem jej, a powinienem"
Potem gdy wracam do domu
Zanim powiem "amen"
Proszę Boga, by to znów powrzył

Wchodziłam po schodach na frontową werandę
Po wydarzeniach tamtego dnia
Wszystko poszło źle
Czułam się zdruzgotana, zagubiona i odrzucona
Dotaam na korytarz
W drodze do kochanego łóżka
Omal nie przeoczam tych wszystkich róż
Oraz lciku, w którym napisano...

Nasza piosenka to trzaskające drzwi
Wymykanie się z domu źno w nocy
Pukanie w twoje okno
Kiedy rozmawiamy przez telefon
A ty mówisz bardzo wolno
Bo już późno i twoja mama nic nie wie
Nasza piosenka to spob, w jaki się śmiejesz
Pierwsza randka - " Nie pocałowem jej, a powinienem"
Potem gdy wracam do domu
Zanim powiem "amen"
Proszę Boga, by to znów powtórzył

Przesłucham kdy album
S
łuchałam radia
C
zekając, aż znajdę coś
Co będzie tak dobre jak nasza piosenka...

P
ędzam drogą z rozwianymi włosami
N
a przednim siedzeniu jego samochodu
Chwyciłam długopis i sta serwetkę
I
spisałam nas piosenkę...


..::::..::♥::..::::..::::..::♥::..::::..::♥::..::♥::..::::..::♥::..::::..
..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..

# Enviado el jueves 05 de noviembre de 2009 15:50

Modificado el miércoles 18 de noviembre de 2009 14:11

..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..
Poniiedziialek... Dziisiiaj Tydziien Siie Zaczyna - Wystraszona Mocno Miina...


Wtorek... Mobiiliizacjii Czas - Niikt Dziis Niie Pokona Nas...

Sroda... Obowiiazkow Zawaleniie Powoduje "Odrzuceniie"...


Czwartek... Dziisiiaj Pojawiia Siie Zmeczeniie Wiiec Wskazane Jest Leczeniie...


Piiatek... To Euforii Jest Poczatek...


Sobota... Dziis Rozpiiera Ciie Ochota...


Niiedziiela... Ciisza, Spokoj, Czas Odnowy Sa Potrzebne Dziis Dla Glowy...

..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

# Enviado el miércoles 11 de noviembre de 2009 13:11

Modificado el miércoles 11 de noviembre de 2009 13:35

..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..::♥::..
..::::..::::..::::..::::..::♥::..::::..::::..::::..::::..::::..::::..

# Enviado el domingo 01 de noviembre de 2009 17:58